LoA to jeden z najbardziej płodnych producentów ostatnich lat stąd lista jego remiksów, kolaboracji oraz wydawnictw pod własnym pseudonimem jest dość imponująca. Niedawno wydał trzeci LP pt. "This Time".
Poprzednie dwie płyty były cieple przyjęte głównie przez DJów działających w obszarze szerokopojętego funku. Jednak moim zdaniem LoA robi muzykę na tyle przystępną, że aż dziw bierze, że nie jest bardziej rozpoznawalną postacią. Wydaje mi się, że ten niesamowicie zdolny muzyk i producent znalazł złoty środek między kwadratowym breakbeatem, nowym soulem i nowym funkiem bardzo często nawiązując do muzyki filmowej/library.
Płyta jest bardzo przydatna jako DJ tool, bo jest na niej parę bardzo mocnych sztosów dla bboy'ów lub na dobrze mocno rozgrzany parkiet. Chociaż mnie najbardziej urzekły te spokojniejsze kawałki....

0 komentarze:
Prześlij komentarz